Wróble w ogrodzie

Autor: Maciej
Wróble w ogrodzie

Wróble to jedne z najpopularniejszych ptaków spotykanych w naszych ogrodach. Ostatnio stały się dość popularne, a to za sprawą ich zmniejszającej się populacji. W niektórych miastach zniknęły nawet całe kolonie wróbli i taka sytuacja ma miejsce w całej Europie. Związane jest to z nowoczesnym budownictwem, które ze zrozumiałych przyczyn jest całkowicie nieprzyjazne dla ptaków. Do tego masowe wycinki drzew i krzewów, regularnie koszone i opryskiwane trawniki, doprowadzają do tego, że wróble zostają pozbawione bezpiecznych schronień, ale też źródeł pożywienia.

Obecnie populacja wróbli wynosi 2,5 do 5 milionów par, a tendencja cały czas jest spadkowa. Ornitolodzy oceniają tę sytuacją jako bardzo poważną i grzmią na alarm. Spadek populacji wróbli może być bowiem tylko wierzchołkiem góry lodowej, oznaczającej dużo więcej poważnych zmian w ekosystemie, spowodowanych szkodliwą działalnością człowieka.

Dlaczego wróble są nam potrzebne?

Wróble to takie niepozorne ptaki ogrodowe, które przez wielu niesłusznie oceniane są jako szkodliwe. Przypisuje się im bowiem rolę złodziei i niszczycieli plonów. O tym, jak niesłuszna jest to ocena dla tych drobnych skrzydlatych przyjaciół, przekonali się jakiś czas temu Chińczycy. Dawni komunistyczni wodzowie Chińscy obwiniali właśnie wróble za spadek produkcji rolnej. Rzekomo miały one wyjadać plony, a tym samym zagrażać wszystkim mieszkańcom, którzy zostali narażeni na głód. W związku z tymi oskarżeniami dokonano masowej eksterminacji wróbli. Czy pomogło to Chińczykom z kryzysem uprawnym? Wręcz przeciwnie. Już rok później przekonali się, jak ważną rolę w ekosystemie odgrywały właśnie te małe ptaszki. To właśnie one były największym zagrożeniem dla niebezpiecznych szarańczaków, które po pozbyciu się wróbli mnożyły się masowo i pożerały całe Chińskie uprawy.

Brak wróbli doprowadził Chińczyków do długich lat głodu, w wyniku którego zmarło około 30 milionów ludzi. Porabowali oni wprawdzie walczyć z szarańczakami środkami ochrony roślin, jednak te stosowane na tak masową skalę doprowadziły do czegoś jeszcze gorszego – wytępienia pszczół. Jak wiadomo, te pożyteczne owady są wręcz niezbędne do skutecznej uprawy roślin. W chinach do dziś w niektórych rejonach zapylaniem kwiatów muszą zajmować się ludzie. Jak widać brak wróbli, które odpowiadają w dużej mierze za regulacje populacji owadów, może mieć naprawdę tragiczne skutki.

Koniecznie przeczytaj  Poidełka dla ptaków

Jak zaprosić wróble do ogrodu?

Działania człowieka w dużej mierze doprowadziły do zmniejszenia się populacji wróbli w Europie. Wiedząc już, jak ważne są dla nas te ptaki, mamy moc sprawczą i możemy też podjąć działania, które pomogą im przetrwać. Najprostsze co możemy zrobić to zaprosić wróble do naszego ogrodu. Jak to robić? Nie potrzebujemy podejmować bardzo radykalnych środków. Wystarczy, że na naszej działce znajdzie się miejsce na gęste żywopłoty, lub krzewy, w których wróble znajdą schronienie. Dobrze też zasadzić owocowe drzewa i kwietne rabaty. Będą one łatwo dostępną stołówką dla wróbli.

Warto też posadzić w ogrodzie takie krzewy jak berberys czy rokitnik. Ich iglaste kłącza utrudnią dostęp większym drapieżnikom, a dla wróbli staną się bezpieczną oazą. Oczywiście, jeżeli na naszej działce jeszcze nie ma gęstych żywopłotów czy zarośli, możemy przygotować dla wróbli bezpieczne schronienie w postaci budki lęgowej. Zadbajmy o jej odpowiednią wielkość i bezpieczne wejście, chroniące młode przed drapieżnikami. Wróble z pewnością chętnie z niej skorzystają zwłaszcza zimą. Pamiętajmy też o zimowym dokarmianiu ptaków. Karmnik w ogrodzie pomoże wróblom i innym zimującym ptakom przetrwać ten trudny okres. Musimy jedynie zadbać, aby karmę w postaci nasion, dosypywać o regularnych porach. A także zorganizować małe poidełko, do którego będziemy regularnie dolewać świeżej wody.

Related Posts

Serwis korzysta z plików cookies w celu prawidłowego świadczenia usług, jak również w celach statystycznych oraz reklamowych. Zaakceptuj Więcej informacji

Polityka prywatności i plików Cookies